Terroryści!

Nasłuchuj niebezpiecznych słów — pisze o tyranii Timothy Snyder, słynny politolog i historyk, obrońca wolności i demokracji. — Zwracaj uwagę na pojawienie się terminów „ekstremizm” i „terroryzm”. Bądź wyczulony na hasła „zagrożenie” i „wyjątek” — są śmiertelnie niebezpieczne.

W Polsce prezydent wprowadził z wątpliwego powodu stan wyjątkowy, a inni przedstawiciele władzy już zaczęli przez wszystkie przypadki odmieniać słowo „terroryzm”. Służby specjalne odkryły dowody terroryzmu w telefonach zatrzymanych uchodźców: zdjęcia z egzekucji, kontakty z zamachowcami, dowody pobytu w Moskwie. Jeszcze się nic nie stało, jeszcze się nic nie wydarzyło, ale my, zwykli obywatele, już powinniśmy się bać.

Straszenie terroryzmem i wrogiem to stara sztuczka tyranów, straszyli nimi Hitler i Stalin. I w imię obrony przed zagrożeniem znieśli trójpodział władzy, niezawisłość sądów, rozwiązali partie opozycyjne, zawiesili wolność słowa, prawa do rzetelnego procesu. Hitler wykorzystał pozbawiony sam w sobie większego znaczenia akt terroru, jakim był pożar Reichstagu, dla ustanowienia terrorystycznego reżimu. Stan wyjątkowy w Niemczech obowiązywał przez 12 lat, aż do końca II wojny światowej.

Kaczyński już zniósł trójpodział władzy i niezawisłość sądów, a tym samym możliwość rzetelnych procesów; partie opozycyjne określane są mianem zdrajców; lokalne gazety zostały wykupione przez podporządkowaną mu spółkę skarbu państwa; parlament robi wszystko, aby odebrać koncesję niezależnej, krytycznej wobec władzy telewizji; cała machina PiS została zaangażowane w zniszczenie lub utrudnienie pracy niezależnym mediom. Teraz Kaczyński sięgnął po charakterystyczne dla tyranów narzędzie, jakim jest zarządzanie strachem. Następnym krokiem może być jakiś zamach terrorystyczny, który przekona Polaków, że naprawdę znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie, przed którym może ich ochronić jedynie zbawca narodu.

Mamy dwa wyjścia. Albo powstrzymamy szaleńca, albo pozwolimy mu, by pociągnął nasz kraj w przepaść.

JERZY KRUK

A może kupisz moją książkę?

https://jerzykruk.pl/ksiazka/marika-recz-o-mojej-smutnej-dziwce/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *