Marika. Rzecz o mojej smutnej dziwce

Rozdział I (ok. 50 minut czytania)

Nieraz na ulicy wpadnie mi w oko jakaś dziewczyna. Potrafię się na nią zapatrzyć i dyskretnie zachwycać jej sylwetką, nogami, twarzą, ubiorem albo sposobem poruszania się. Dziś też przytrafiło mi się coś takiego. Długo wpatrywałem się, jak szybkim, drobnym krokiem szła przez miasto nieduża, szczupła dziewczyna w ciemnoszarych botkach na nogach i w wytartych dżinsach … Czytaj dalej Rozdział I (ok. 50 minut czytania)

0 komentarzy

Rozdział II (ok. 45 minut czytania)

Marika jednak wraca. Raczej ja do niej, bo to ja po nią przyjeżdżam swoim samochodem i czekam w uliczce niedaleko jej domu. Za każdym razem czekam coraz dłużej. Gdy wysyłam jej SMS, że już jestem, ona mi odpisuje, że potrzebuje jeszcze pięciu minut i przychodzi po piętnastu, albo, że – dziesięć i przychodzi po dwudziestu. … Czytaj dalej Rozdział II (ok. 45 minut czytania)

0 komentarzy

Rozdział III (18 minut czytania)

Żegnając się z Mariką, mówię: Następnym razem opowieści waginy. Co masz na myśli? – pyta zdezorientowana Marika. Twoje opowieści. Ze mną nie jest tak łatwo, ja nie potrafię opowiadać tak jak ty – a zresztą – nie mam o czym. Nieprawda. Nie wierzę w to. Każdy człowiek jest ciekawą księgą. Jeśli tak, to moja jest … Czytaj dalej Rozdział III (18 minut czytania)

0 komentarzy

Rozdział IV (ok. 15 minut czytania)

By mieć swobodne umysły do pracy, od razu zabieramy się do roboty. Dajemy sobie nawzajem orgazm oralnie. Cudownie! Jednocześnie. Szybki prysznic i jesteśmy gotowi. Podnoszę poduszki u wezgłowia łóżka, siadam, opierając się o nie plecami i sadowię moją uczennicę pomiędzy swoimi udami. Przygotowałem tekturową podkładkę z klipsem, papier, ołówki i gumkę. Marika lewą ręką podtrzymuje … Czytaj dalej Rozdział IV (ok. 15 minut czytania)

0 komentarzy

Rozdział V (ok. 30 minut czytania)

Na początku następnego spotkania Marika wsiadając do mojego samochodu wita mnie promiennym uśmiechem. Zwykle wsiada jakby zafrasowana, a może i nawet trochę wystraszona, i mówi: Jedziemy! Albo: Uciekamy stąd! Wiesz, że dziś po raz pierwszy przywitałaś się ze mną z uśmiechem? Cudny. Marika gasi ten uśmiech radości i zastępuje go uśmiechem zakłopotania pomieszanego z zawstydzeniem, … Czytaj dalej Rozdział V (ok. 30 minut czytania)

0 komentarzy

Rozdział VI (ok. 14 minut czytania)

Ale ostatnio się rozgadałam – mówi Marika podczas następnego spotkania, gdy wreszcie ze spokojem wtulamy się w siebie po osiągnięciu szybkiego rozładowania. Jeszcze nigdy nie wypowiedziałam tylu słów bez przerwy. Eee, chyba żartujesz – podaję w wątpliwość to, co mówi. Naprawdę. Nikt ze mną nie rozmawia tak jak ty. Wszyscy tylko mówią: Cześć, co słychać, … Czytaj dalej Rozdział VI (ok. 14 minut czytania)

0 komentarzy

Rozdział VII (ok. 25 minut czytania)

W kilka dni po Nowym Roku mam urodziny. Do życzeń wszystkiego najlepszego Marika dołącza prezent. Jest w załączniku e-maila. JPEG, więc pewnie zdjęcie. Ale jakie! Piękny akt półpostaci Mariki. Wzniesione ponad głowę ramiona przywracają perfekcyjną krągłość jej piersiom i rozciągają jej korpus tak, że wyraźnie widać żebra, pępek i mięśnie brzucha. Dłonie ma złożone na … Czytaj dalej Rozdział VII (ok. 25 minut czytania)

0 komentarzy